Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy z kępy wysokiej trawy wyłoniło się kociątko. Połyskiwało w słońcu żywym mahoniowym kolorem. Wiewiórka wlepiła w niego swe zdziwione oczy. Kociak przycupnął i patrzył na nią z zainteresowaniem. Wiewiórka zrozumiała, że musi pilnować swych skarbów. Małego orzeszka i swojego życia.
Autor: Danuta Majorkiewicz