Równomierny stukot pociągu – 34

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale pasażerowie – podróżnicy. Ludzie ciekawi ale nie ciekawscy. Każdy z nich wiedział, dokąd jedzie, jednocześnie ciekaw był celów podróży innych. Nie chodziło nawet o to, kto gdzie jedzie, ale jakie ma do tego nastawienie. Jako, że każdy z podróżnych był doświadczonym podróżnikiem, wymiana ich doświadczeń była tzw. układaniem wisienki na torcie. Ci ludzie wymieniali się niuansami.

Autor: Adam