Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale panował gwar. Podróżni nawet przekrzykiwali się nawzajem. Gdy ludzie długo się nie widzą, mają sobie wiele do powiedzenia. Tutaj jednak forma przerosła treść. Każdy chciał dojść do głosu, by przedstawić swoje opowieści. Jakie były esencje wypowiedzi? Różne. Dominował chaos. Czasami tak jest.
Autor: Adam