Równomierny stukot pociągu – 25

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale tańczyły po ścianach ciemne cienie sosnowego lasu i świetliste smugi promieni słońca, które rozświetlały twarze pasażerów, dodając im uroku.

Autor: Danuta Majorkiewicz