Równomierny stukot pociągu – 20

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale drzemali lekko zmęczeni podróżni. Jechali już długo, a mieli jechać jeszcze dłużej. Każda chwila zbliżała ich do upragnionego celu, który zdawał się tuż tuż…

Morał z tego taki: każda chwila naszego życia przybliża nas do celu. Niektórzy osiągną go wcześniej, inni później. A Ty…?

Autor: Jan Smuga