Słońce wyszło zza chmur – 22

Słońce wyszło zza chmur i oświetliło drzewo bzu. Był maj, więc bez pachniał wspaniale. Taki naturalny zapach, który większości się podoba. Majowe są też mlecze. Dzieci zauważają, że z żółtego kwiatku robi się biały dmuchawiec. Dorośli natomiast mogą docenić walory zdrowotne tego kwiatu, po jego odpowiednim przetworzeniu.

Autor: Adam

Mróz malował – 58

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Tak właśnie bawiły się dzieci na feriach zimowych w mroźny dzień, po powrocie z rodzicami z Krupówek. Wspólny wyjazd był znakomitym pomysłem.

Autor: Małgorzata

W samo południe – 58

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament.

Pewnie podobnie wyglądałaby w mieście. Miasto jest jak pustynia. Mrowie ludzi, jak ziarenek piasku, i ona, samotna kostka lodu. Tak bardzo pragnąca, by ktoś ją docenił. Zauważył jej wartość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Słońce wyszło zza chmur – 21

Słońce wyszło zza chmur i uśmiechnęło się do staruszki, która wyszła do parku na swój codzienny spacer. Robiła to od wielu lat. Słońce miało nadzieję, że jeszcze wiele lat będzie ją w tym parku oglądać. Mrugnęło do niej, pogładziło jej siwe włosy swoimi promieniami i zaczęło przyglądać się innym ludziom, drzewom i całemu miastu.

Autor: Ewa Damentka

Drewniana łódka – 57

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce dał łodzi możliwość wpłynięcia głęboko do laguny…

Gdy tylko osiadła na mieliźnie, wyskoczyła z niej para młodych podróżników i urzekła się pięknem otaczającej ich przyrody…

Byli tak szczęśliwi i zachwyceni, że zapomnieli momentalnie o swojej długiej podróży.

Morał z tego taki: Trzeba umieć się cieszyć tym, co daje los.

Autor: Jan Smuga

Mróz malował – 57

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz na promienie zimowego słońca, które rozpuszcza podobne ornamenty. Zobaczyć pierwsze oznaki wiosny, krokusy i przebiśniegi przebijające się przez śnieg i poczuć świeżość i radość wiosny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Harfistka delikatnie – 59

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również z muszli koncertowej do najdalszych zakątków parku obsadzonego krzewami róż. Przepiękne dźwięki cotygodniowych koncertów wpływały na obfite kwitnienie różanych krzewów i na zdrowienie kuracjuszy spacerujących po uzdrowiskowym parku.

Autor: Danuta Majorkiewicz