Słońce wyszło zza chmur – 26

Słońce wyszło zza chmur i umożliwiło pracę w polu. Do zasiewów, czy też zbiorów, wskazana jest dobra pogoda. Aby jednak wegetacja postępowała, konieczny jest deszcz. Gdy jest deszcz i niepogoda, to turyści się krzywią, ale rośliny rosną. Jest to zaskakujące, jak różne i całkiem przeciwne kryteria są dobre dla różnych sposobów patrzenia i odczuwania.

Autor: Adam

Stary archiwista – 50

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył wnętrze serca pełnego emocji z przeszłości. Już wiedział, skąd wzięły się ciężary w jego sercu, obkurczone oskrzela, ciężki oddech i tak mało sił życiowych. Podjął decyzję. Z zapałem wziął się do pracy nad sobą. Odnajdywał emocję po emocji. Zgadzał się na każdą z nich i akceptował. Zmniejszał ich wagę. Czuł się coraz lepiej, aż przyszło uzdrowienie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Drewniana łódka – 59

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce mógł zagrozić jej bezpieczeństwu. Duża łódź motorowa przepłynęła koło drewnianej łódki, pozostawiając za sobą duże fale, lecz wędkarz płynący nią wykazał się wiedzą i trzeźwością umysłu, ustawiając łódkę dziobem do fal. Dzięki temu uratował ją przed zatonięciem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary archiwista – 49

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył tajną część swego archiwum, gdzie mógł znaleźć prawdziwe sekrety… Im dalej je poznawał, tym bardziej zmieniał swój pogląd na świat i ludzi…

Morał z tego taki: ważne jest jeszcze tylko co, czego nie znamy…

Autor: Jan Smuga

Harfistka delikatnie – 60

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do pobliskiego oddziału psychoterapii, w którym leczono pacjentów muzyką. Delikatne muzyczne dźwięki wpływały kojąco na ich emocje. Emocje stawały się gładkie, jakby uczesane. Myśli się układały i prostowały, a pacjenci doznawali stanu odprężenia i upragnionej lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Słońce wyszło zza chmur – 23

Słońce wyszło zza chmur i przyglądało się ludziom, którzy brali urlopy i wyjeżdżali na zasłużony odpoczynek – w góry, nad morze i jeziora. Pociągi zapełnione urlopowiczami przemierzały setki kilometrów, stukając radośnie kołami po torach. Na drogi wyjeżdżało coraz więcej samochodów mieniących się różnymi kolorami w promieniach słońca. Przemieszczały się wzdłuż i wszerz kraju. A słońce cieszyło się, że sprawiło ludziom tyle radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz