Mikołaj szykował – 58

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu listy, przysyłane do niego przez ludzi, a w nich opisane co, jakiego rodzaju i dla kogo. Mimo tak szczegółowych oczekiwań, Mikołaj nie miał problemu z przygotowaniem prezentów, bo na całym świecie istnieje mnóstwo wielkich marketów zapełnionych towarami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 1

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przekonać go, by dał jej jeszcze jedną szansę. Na egzaminie była bardzo zdenerwowana i nie zdała go. Wiedziała, że zna materiał. Potrzebowała tylko dodatkowego terminu, dodatkowej poprawki. Miała nadzieję, że dyrektor jej szkoły się zgodzi. Wzięła głęboki oddech i wyszła z mieszkania, żeby, niby przypadkiem, natknąć się na dyrektora i przedstawić mu swoją prośbę.

Autor: Ewa Damentka

Ruda wiewiórka – 42

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy z kępy wysokiej trawy wyłoniło się kociątko. Połyskiwało w słońcu żywym mahoniowym kolorem. Wiewiórka wlepiła w niego swe zdziwione oczy. Kociak przycupnął i patrzył na nią z zainteresowaniem. Wiewiórka zrozumiała, że musi pilnować swych skarbów. Małego orzeszka i swojego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary pojazd – 28

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził sny i marzenia. Rozwoził je potrzebującym na całym świecie. Rozpylał w powietrzu, zasiewał na polach i łąkach, rozpuszczał w świetle latarni i kroplach deszczu. Sny i marzenia dojrzewały, rosły i wzmacniały się, a potem wędrowały do ludzi. Dzięki temu w pojeździe pojawiały się nowe sny, nowe marzenia – do dalszego zasiewania i rozsadzania. A ludziom i marzeniom żyło się coraz lepiej i lepiej…

dla Magdy napisała Brzozowa Bajdulka

Ruda wiewiórka – 41

Ruda wiewiórka trzymała w łapkach mały orzeszek. Rozglądała się bystro dookoła, szukając kryjówki, w której mogłaby go schować, gdy usłyszała śmiech dzieci, które kręciły się na karuzeli. Szybko schowała orzeszek w najbliższej dziupli i wyglądała z niej ostrożnie. Przypatrywała się karuzeli i dzieciom. Spodobała się jej ta zabawa. Szybko skakała po drzewach, a następnie oddała przepiękny długi skok, który przeniósł ją na białego konia, na którym nikt nie siedział. Wiewiórka przytuliła się do jego grzbietu i wraz z nim unosiła się i opadała w rytmie muzyki i wirującej karuzeli. Mężczyzna obsługujący karuzelę pomyślał, że powinien wziąć od niej pieniądze za bilet, ale zrezygnował. Uśmiechnął się do siebie na myśl, że wiewiórka mogłaby mu zapłacić orzechami. Postanowił, że następnego dnia przyniesie parę smakołyków i dyskretnie zostawi je koło karuzeli. Może wiewiórka zechce zabrać je do swojej spiżarni? Kto wie… A tymczasem patrzył na kręcących się ludzi i małą wiewiórkę, która bawiła się razem z nimi.

Autor: Ewa Damentka

Stary pojazd – 26

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził jakieś metalowe elementy. Pojazd był stary, ale dobrze spełniał swoje zadania. Miał swojego stałego i starego kierowcę, który opiekował się nim, czyli swoją cenną ciężarówką.

Stare i proste konstrukcje są przeważnie niezawodne i takim autem była owa ciężarówka.

Nowe auta lśnią i jeździ się nimi wygodnie, ale to o pojazdach starych mówi się, że mają duszę.

Autor: Adam