W mchu i paproci – 1

W mchu i paproci leżało sobie szczęście i czekało na odpowiedniego człowieka. Wiedziało, że każdy ma swoje przydziałowe szczęście osobiste, ale ono było szczęściem wyjątkowym, nawet bardzo wyjątkowym, i chciało powędrować w świat z kimś tak niezwykłym jak ono samo. Nie liczyło godzin, dni i miesięcy. Rozkoszowało się chwilą, zapachami i promieniami słońca. Wiedziało, że kiedyś doczeka się właściwej osoby, a wtedy rozpocznie się nowa przygoda w jego życiu.

dla Wojtka napisała Ewa Damentka

Kwiat paproci – 59

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał podobnych do siebie. Ludzi witających każdy dzień uśmiechem, radością, życzliwością, dobrocią. I świat stawał się pełen ludzi rozkwitających jak kwiat paproci.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Trzymasz w dłoniach – 46

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za radość i poczucie humoru. Za Twą dobroć, wrażliwość, pomysłowość i spontaniczność. Za wiele wspólnie spędzonych chwil. Dziękuję za Twą troskę, szczególnie na górskich szlakach, gdy podpowiadałeś mi, gdzie mam postawić nogę lub gdzie chwycić ręką za łańcuch. To niezapomniane chwile. Jestem z Ciebie dumna. Matka”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 42

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd dobrze widziała turystów idących leśną ścieżką. Dziwne to były żaby – chodziły na dwóch nogach, nie były zielone i nie rechotały… Patrzyła zadziwiona. Zauważyła to pewna ropucha, która powiedziała jej, że to nie są żaby tylko ludzie, którzy z żabami nie mają nic wspólnego. Wtedy żabka uznała, że zajmie się czymś ciekawszym, niż patrzenie na turystów. Najpierw złapała parę much, a potem wskoczyła do stawu i zaczęła pływać.

Autor: Ewa Damentka

Kwiat paproci – 57

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał wielu, ale nie każdy go zauważał. Niektórzy koło niego przechodzili, trącali go i szli dalej. Ilu ludzi świecących jak gwiazda mijamy na drogach życia, nie zauważając ich? Na pewno warto podnieść głowę, zauważyć ich, uśmiechnąć się i swym uśmiechem też rozświetlić otoczenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mężczyzna spoważniał – 26

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się uradowanej żonie. „Będziemy rodzicami” – przed chwilą powiedziała z radością. Jego myśli biegły jak szalone. O poczuciu bezpieczeństwa i zmianie miejsca. O związku partnerskim, gdzie obie strony dają po równo. O pieluszkach, zupkach i nieprzespanych nocach. Ona z czułością powiedziała: „jesteś wspaniałym mężem i będziesz wspaniałym ojcem. Damy radę”.

Myśli spowolniły. Pojawiły się nowe. Dziecko, przedłużenie własnego ja. Zdobywca. Żywiciel rodziny. Spełnienie w nowej roli. Dam radę. Uśmiech okrasił twarz mężczyzny.

Autor: Danuta Majorkiewicz