Mężczyzna spoważniał – 58

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przetarł przednią szybę swojego samochodu. Siedział wygodnie w fotelu, gdy zobaczył drobne skazy na szkle. Nie dało się ich usunąć, ale nie przeszkadzały w widoczności. Wcześniej ich nawet nie zauważył. Teraz jednak, im bardziej skupiał się na każdej z nich, wydawały się być potężnymi kraterami. Czy powinien w ogóle uruchamiać samochód z taką szybą? Powoli swój wzrok skierował na drogę. Zapomniał o szybie i ruszył.

Autor: Gwiazdeczka

Jabłonka uginała się – 5

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na gospodarza, który się nimi zaopiekuje. Przeczuwały, że to już dziś. Rzeczywiście, po chwili zobaczyły gospodarza z dużą drabiną i wielkim wiadrem. Wiedziały, że za chwilę zaczną nowy etap w życiu. Już nie mogły się tego doczekać.

Autor: Ewa Damentka

Jabłonka uginała się – 4

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na zbiór i rozmyślały o tym, pod jaką postacią zostaną zjedzone. Nie smuciły się z tego powodu, gdyż wierzyły, że przynoszą pożytek zarówno ludziom jak i zwierzętom. Były przekonane, że gdyby nie trafiły do czyjegoś żołądka, to przyszłoby im po prostu zgnić. W momencie, gdy zostaną spożyte, to ich wartościowe części, w postaci składników mineralnych oraz witamin, zostaną wchłonięte przez czyjś organizm i przynajmniej na jakiś czas staną się częścią tego organizmu. W ten oto sposób ich życie przyniesie pożytek innym.

dla Patrycji napisał AMK

Jabłonka uginała się – 3

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż je zerwę. Każde chciało, żebym spróbowała właśnie jego. Robiły zakłady, na kogo wypadnie. Ja również nie mogłam się doczekać, aż spróbuję jednego z nich.

Wyglądały imponująco, kiedy je widziałam ostatnim razem. Pomyślałam, że dzięki dzisiejszemu słońcu będą smakowały jeszcze lepiej.

Autor: Gwiazdeczka

Wzruszona Babcia Jaga – 54

Wzruszona Babcia Jaga z podziwem przyglądała się Jasiowi i Małgosi, którzy dzielnie recytowali kolejne strofy wiersza. Każda kolejna zwrotka była niczym nektar i ambrozja na schorowane babcine serce. Każda kolejna chwila dawała babci coraz większą radość i koiła jej serce.

Oto jest tajemnica babcinej miłości…

Autor: Jan Smuga