Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą obserwował swojego syna. Był cichy, zamyślony jak nigdy dotąd.
Dotarło do niego, że zaniedbał go i opiekując się nim, jest zajęty załatwianiem swoich spraw.
Wziął pudło z klockami i rozsypał je na podłodze, czym rozproszył smutek dziecka. Usiadł razem z synem na podłodze i zaczęła się zabawa w budowanie. Nie tylko zamku, przede wszystkim relacji między ojcem i synem. Obydwaj byli szczęśliwi.
Gdy stał już piękny kolorowy zamek, mężczyzna powiedział do syna – „dziękuję ci, że znów poczułem smak dzieciństwa.
Autor: Danuta Majorkiewicz