Kobieta siedząca na ławeczce pod drzewem wyrównała wreszcie oddech, rozluźniła się i zamknęła oczy. Ciepłe powietrze otuliło jej całe ciało i wywołało senność. Nie wiedząc nawet kiedy, usnęła i obudziła się dopiero chłodnym wieczorem.
Autor: Małgorzata