Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał przelecieć blisko ludzi, którzy pięknie się nazywają. Zastanawiał się jednak, jakich ludzi wyszukać. Dowiedział się od kogoś, że pierwszymi imionami są Adam i Ewa. Postanowił więc przy pomocy swojego odczucia wyszukać takie osoby. Działał intuicyjnie.
W końcu jednak zmienił zdanie i przelatywał nad wszystkimi napotkanymi osobami. Nie mógł zapytać o imiona, więc obserwował wszystkie postacie. Przez chwilę zaczął też się zastanawiać, czy ptaki wśród swoich są jakoś nazywane, czy też rozróżnianie odbywa się na innych zasadach.
Pomimo swojego zaangażowania w zastanawianiu się nad systemem nazywania i rozróżniania, porzucił to zajęcie i wzbił się wysoko. Lot odprężył ptaka, który z bardzo dużej wysokości mógł obserwować cały świat.
Autor: Adam