Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na autobus. Autobus pełen dzieci przyjedzie dziś na zbiory. Dzieci zebrane jabłka mają sprzedać, co zostało uzgodnione z właścicielem sadu.
Zarobione pieniądze będą przeznaczone na schronisko dla psów koło wsi. Właściciel sadu chce w ten sposób podziękować pracownikom schroniska za uratowanie jego psa, który zaginął w zeszłym roku. Wolontariusze ze schroniska znaleźli go. Był w opłakanym stanie. Zaopiekowali się nim, wyleczyli i odnaleźli właściciela.
Dzieciaki wyprowadzają na spacery psy z tego schroniska. Są szczęśliwe, że teraz, zrywając jabłka, mogą jeszcze jakoś ponownie pomóc chorowitym przyjaciołom.
Autor: Gwiazdeczka