Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do kuchni, gdzie dwie gospodynie, teściowa z synową, współgrając ze sobą i współpracując, przygotowywały potrawy na święta, które już pukały do drzwi. A że muzyka łagodzi obyczaje, panowie przychodzili do kuchni, żeby pozmywać naczynia.
Autor: Danuta Majorkiewicz