Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do budy psa, który w czasie popołudniowej drzemki, słysząc delikatne dźwięki, podrygiwał przez sen. Potrząsał głową i łapami, śniąc o wielkiej kości do drapania.
Autor: Danuta Majorkiewicz