Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który się nie zjawił. Dodatkowym nakryciem od czasu do czasu interesował się przelatujący nad nim komar. Bzycząc zwracał na siebie uwagę.
– Jeszcze takiego gościa nie mieliśmy – powiedział tata.
– A czy podoba się wam jego muzyka – spytała córka , uczennica szkoły muzycznej.
– Nie – odpowiedziały chórem mama z babcią.
Po zjedzeniu kolacji, dziewczynka zaczęła grać na pianinie kolędy i cała rodzina z radością włączyła się do śpiewania.
Komar był bardzo niezadowolony z braku zainteresowania, więc w kąciku za zasłoną zasnął i przespał pozostałą część Wigilii.
Autor: Danuta Majorkiewicz