Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i wzniesienia. Jego rytmiczna jazda dawała wrażenie gracji i elegancji, a także ukazywała nową perspektywę patrzenia na świat.
Samochód ów skupiał trzy perspektywy: auta, kierowcy, obserwatora.
Morał z tego taki: warto odnaleźć swoją własną perspektywę.
Autor: Jan Smuga