W mchu i paproci leżały zgromadzone przez wiewiórkę żołędzie. Tymczasem w domu mama dziewczynki przygotowywała ogórki w słoikach. Widząc to, dziewczynka zapytała: „Czy ty mamo wiewiórkujesz?”.
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
W mchu i paproci leżały zgromadzone przez wiewiórkę żołędzie. Tymczasem w domu mama dziewczynki przygotowywała ogórki w słoikach. Widząc to, dziewczynka zapytała: „Czy ty mamo wiewiórkujesz?”.
Autor: Adam
W mchu i paproci leżała złota moneta. Pięknie błyszczała w promykach słońca, które przedarły się przez liście paproci. Pochyliłam się i chciałam ją podnieść, gdy mąż złapał mnie za rękę i pociągnął ku sobie. Ruchem głowy wskazał żuka gnojownika, który wolno podchodził do monety. „Ciekawe, czy uda mu się ją poturlać” – szepnął mi do ucha ukochany. Przypatrywaliśmy się żuczkowi, gdy raptem powietrze zamigotało i obok monety pojawił się karzełek, który gestem zachęcał, byśmy tę monetę podnieśli. Zmarszczył brwi i krzyczał, jakby miał do nas pretensje, że jeszcze tego nie robimy.
W tym czasie żuczek dotarł do monety i wprawił ją w ruch. Moneta dotknęła stopy karzełka i nagle cała trójka – karzełek, żuczek i moneta – zamieniła się w kamienną rzeźbę. Mąż przytulił mnie i oboje spojrzeliśmy sobie w oczy. Nie wiedzieliśmy, co myśleć o tej przygodzie.
Autor: Ewa Damentka
W mchu i paproci leżał bąk. Nóżkami do góry. Przez mech przebijały ciepłe promienie słońca. Wygrzewał się w nich, nie zwracając uwagi na to, że leży na plecach. Cieszył się oglądaniem świata z innej pozycji.
Na gałęzi krzewu zwisającej nad mchem siedziała biedronka. Przyglądał się jej z wielkim zainteresowaniem, ciekawy nowej istoty.
Autor: Danuta Majorkiewicz
W mchu i paproci leżał kamień. Padał na niego deszcz, a kamień im bardziej był mokry, tym ładniej wyglądał i błyszczał. Patrzący na niego człowiek wiedział już że ten leśny kamień znajdzie swoje miejsce w jego akwarium.
dla Wojtka napisał Adam
W mchu i paproci leżały złote monety. Dostrzegły je sroki. Każda z nich złapała jedną i odleciały w różne strony. Została tylko pojedyncza moneta. Pozostałe szybowały w dziobach ptasich, nie wiadomo dokąd. Jedne sroki zatrzymały się bliżej, inne leciały dalej. Monetę, która została w mchu znalazł chłopiec. Zaniósł ją do domu i włożył do szuflady.
Autor: Gwiazdeczka
W mchu i paproci leżało sobie szczęście i czekało na odpowiedniego człowieka. Wiedziało, że każdy ma swoje przydziałowe szczęście osobiste, ale ono było szczęściem wyjątkowym, nawet bardzo wyjątkowym, i chciało powędrować w świat z kimś tak niezwykłym jak ono samo. Nie liczyło godzin, dni i miesięcy. Rozkoszowało się chwilą, zapachami i promieniami słońca. Wiedziało, że kiedyś doczeka się właściwej osoby, a wtedy rozpocznie się nowa przygoda w jego życiu.
dla Wojtka napisała Ewa Damentka