W mchu i paproci – 46

W mchu i paproci leżała jasnozielona roślinka. Z bliska widać było, że jest zakorzeniona, a jednak leżała. Nieznany był powód, dla którego nie pięła się wysoko w górę. Miała żyzną ziemię, wodę, słońce. Wyglądała, jakby spała. Mech otulał jej drobne listki, a paprocie szeptały „powstań”. Delikatny wiatr muskał jej cienką łodygę. Któregoś poranka ptaszek przysiadł obok niej. Kiedy zaczął śpiewać, roślinka dźwignęła swe smukłe ciałko, wyprostowała się, a swoje listki podniosła ku promieniom słońca.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 45

W mchu i paproci leżał zaczarowany długopis. Myśli zapisane tym długopisem w niedalekiej przyszłości stawały się rzeczywistością. Problem polegał jednak na tym, że nikt, kto napotkał ów długopis, nie wiedział o jego magicznych właściwościach. Tak więc długopis był czarodziejski, ale jednak jego moce nie były wykorzystywane.

Autor:  Adam

W mchu i paproci – 44

W mchu i paproci leżała na grzbiecie mała mrówka. Splotła swoje nóżki i wypoczywała. Nie wiadomo, jakim cudem pozwoliła sobie na chwilę odpoczynku. Co wyrwało ją z kieratu codziennej krzątaniny? Być ona sama o tym nie wiedziała. Jednak umiała cieszyć się chwilą błogiej beztroski. Poleżała tak kilkanaście minut, a potem wróciła do swoich zajęć.

Autor: Ewa Damentka

W mchu i paproci – 42

W mchu i paproci leżały trzy czerwone doniczki. Zostawiła je tam młoda kobieta, która była ciekawa, czy ktoś je do czegoś wykorzysta. Doniczki zabrał ogrodnik do swojego domu, by rozmnażać rośliny. Dokładnie rok później, w tym samym miejscu, ów mężczyzna pozostawił doniczki razem z wyhodowanymi przez siebie roślinami. Jak łatwo można się domyślać, prezent znalazła młoda kobieta, która z zadowoleniem wzięła doniczki z kwiatami , zaniosła je do domu i wystawiła na swoim parapecie.

Autor:  Ada

W mchu i paproci – 41

W mchu i paproci leżał słoik z życzeniami w środku. Życzenia wypisane na małych karteczkach były pełne miłości i życzliwości. Karteczki, poskładane w małe kwadraciki, bardzo chciały się otworzyć. Podmuch wiatru uwolnił je ze słoika i życzenia pofrunęły. Małe kwadraciki powoli otwierały się niczym pęki kwiatów i rozsiewały swoją dobroć po całym lesie. Las szumiał pięknymi życzeniami i dobra energia otuliła wszystko dookoła.

Autor: Gwiazdeczka

W mchu i paproci – 40

W mchu i paproci leżały niespełnione marzenia i nadzieje czerwcowych spacerowiczów i łowców skarbów, którzy co roku pilnie poszukiwali kwiatu paproci. Jedni robili to poważnie, często ukradkiem, inni żartowali, ale wewnątrz aż dygotali z podniecenia, że ten kwiat wreszcie odnajdą.

Nie wiedzieli, że kwiat paproci rzeczywiście zakwita w świętojańską noc. Wtedy każda paproć kwitnie. Każdy kwiat jest niepowtarzalny, urzeka swoim pięknem i wspaniałym głosem, bo te kwiaty śpiewają – każdy swoją pieśń, a jednocześnie pieśni pojedyncze zlewają się w cudowną harmonijną symfonię.

Tylko osoby o czystym sercu, mogą te kwiaty ujrzeć i usłyszeć. Stan niebiańskiego spokoju, w którym się wówczas znajdują, odwraca ich uwagę od przyziemnych spraw. Dzięki temu przeżywają chwile, których nie da się zapomnieć. Ich wspomnienie grzeje i otula.

Autor: Ewa Damentka

W mchu i paproci – 37

W mchu i paproci leżało zdjęcie całej rodziny. Było trochę przemoczone, jednak wyraźnie widać było na nim ludzi. Byli to rodzice z trójką dzieci w wieku szkolnym – chłopcem i dwiema dziewczynkami. Mężczyzna, który tędy przechodził, podniósł zdjęcie i przytulił mocno do piersi.

dla Wojtka napisał Sokolik