Turysta przystanął zdziwiony na widok wielkiego szyldu, który dużymi złotymi literami głosił: „Salon żon idealnych – sprzedaż, kupno, wymiana”. Zaciekawiony próbował zajrzeć do sklepu przez olbrzymie okno wystawowe, ale poczuł wielki głód. Głód był silniejszy niż zaskoczenie i zainteresowanie tekstem szyldu. Turysta postanowił zjeść porządny obiad w barze obok. Tamże zapytał ekspedientkę o ów intrygujący szyld. Kobieta wzruszyła ramionami i powiedziała, by sam sprawdził, o co chodzi.
Autor: Adam