Światła latarni – 50

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Jak dobrze ubrać się w płaszcz przeciwdeszczowy i kalosze. Wziąć kolorowy parasol i wyjść z domu w deszcz. Oddychać pełną piersią świeżym powietrzem i wsłuchiwać się w kropelkową muzykę, zaspakajając dziecinne pragnienia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Światła latarni – 49

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Migotał w światłach reflektorów samochodowych, dodając czarnym ulicom barwnego uroku. Kropelki deszczu spadały na szyby i, bezceremonialne zrzucane z nich przez wycieraczki, myły je. Widoczność była wystarczająca, aby spokojnie wrócić do domów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Światła latarni – 47

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Mały chłopiec był bardzo radosny. Lubił chodzić na spacery z tatą w deszczowe dni. Ubrany w żółty płaszczyk przeciwdeszczowy i czerwone kalosze dodawał koloru mżawkowemu pyłowi. A oto, że tata pozwalał mu skakać w kałużach, dawało mu wiele radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Światła latarni – 46

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Promienie latarni tęczowymi odcieniami oświetlały domy, ulice i ludzi.

W tymże świetle mógłbyś człowieku drogi zobaczyć wnętrze innego człowieka. Pytanie tylko: czy się odważysz?

Autor: Jan Smuga