Słońce wyszło zza chmur – 34

Słońce wyszło zza chmur i wydawało się, że jest całkiem wesołe. Rumieniło się na pomarańczowo, zapraszając do wszelakiej aktywności. Aktywności na świeżym powietrzu i w towarzystwie słońca. Rowery, kajaki, czy na przykład gra w piłkę. Wszystko to można wykonywać przy akompaniamencie słońca, radując się przy tym bardzo.

Autor: Adam

Słońce wyszło zza chmur – 31

Słońce wyszło zza chmur i stało wysoko nad lasem, ogrzewając jego zakątki. Krasnoludki powychodziły ze swych kryjówek. Pozdejmowały kubraczki. Zaczęły pracę połączoną z zabawą. Jedne kołysały się na źdźbłach trawy, inne na gałązkach paproci i kokoryczki, aby ich nasiona się rozsiewały. Najstarsze kopały żołędzie do celu. Tam, gdzie wilgoć i dobre warunki do ukorzenienia. Pomagały oderwać się od dębu-taty, aby umożliwić tworzenie swojego własnego świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Słońce wyszło zza chmur – 29

Słońce wyszło zza chmur i one jak niepyszne zaczęły się rozwiewać. Wkrótce nie było po nich śladu i słońce niepodzielnie panowało na niebieskim bezchmurnym niebie. Uważnie przyglądało się ziemi i jej mieszkańcom. Lubiło to robić i mocno świeciło, by ludzie mogli lepiej pracować, spacerować, bawić się. Gdy uznało, że zmęczyło Ziemię swoim blaskiem, przywołało chmury i znowu się za nie schowało. I tak bawiło się z nami przez cały dzień.

Autor: Ewa Damentka

Słońce wyszło zza chmur – 28

Słońce wyszło zza chmur po deszczowych dniach i ogrzewało ziemię. Wszystko dookoła rozkwitało. Drzewa, krzewy i kwiaty. Ludzie zdejmowali ciepłe ubrania. Odczuwali radość i lekkość.

Na jednym z kwiatów siedział kolorowy motyl. Roślina uginała się z wdziękiem, kołysząc go. Całą sytuację obserwował zmęczony mężczyzna powracający po pracy do domu. Wdzięk i lekkość motyla opanowała jego ciało. Radosny i rozluźniony poszedł dalej, ciesząc się i obserwując chmury, które przeganiał wiatr. Po powrocie do domu wziął swój tajemny zeszyt i napisał w nim opowiadanie o wiośnie.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz

Słońce wyszło zza chmur – 26

Słońce wyszło zza chmur i umożliwiło pracę w polu. Do zasiewów, czy też zbiorów, wskazana jest dobra pogoda. Aby jednak wegetacja postępowała, konieczny jest deszcz. Gdy jest deszcz i niepogoda, to turyści się krzywią, ale rośliny rosną. Jest to zaskakujące, jak różne i całkiem przeciwne kryteria są dobre dla różnych sposobów patrzenia i odczuwania.

Autor: Adam