Równomierny stukot pociągu – 20

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale drzemali lekko zmęczeni podróżni. Jechali już długo, a mieli jechać jeszcze dłużej. Każda chwila zbliżała ich do upragnionego celu, który zdawał się tuż tuż…

Morał z tego taki: każda chwila naszego życia przybliża nas do celu. Niektórzy osiągną go wcześniej, inni później. A Ty…?

Autor: Jan Smuga

Równomierny stukot pociągu – 19

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale kilka osób rozmawiało. W związku z tym, że zaczynały się ferie, zmęczenie szkołą i radość z wyjazdu były duże. Dzieci rozmawiały o tym, co chciałyby przeżyć podczas czasu wolnego, a rodzice jednocześnie w myślach to korygowali, by ferie były jednocześnie ciekawe i bezpieczne.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 17

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale było bardzo cicho. Pasażerowie poddali się sennemu rytmowi i przysypiali. Co jakiś czas, gdy pociąg przystawał, ktoś podnosił głowę i rozglądał się zamglonym wzrokiem, szukając nazwy stacji. Potem uspokojony spał dalej. Stukot pociągu brzmiał jak najsłodsza kołysanka.

Autor: Ewa Damentka

Równomierny stukot pociągu – 16

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale było cicho. Wtem otworzyły się drzwi i do środka wszedł uśmiechnięty mężczyzna. Radosnym głosem powiedział głośno „dzień dobry”. Wszyscy pasażerowie się ocknęli. Ich twarze pojaśniały i rozweseliły się. Mężczyzna usiadł na wolnym miejscu. Popatrzył po wszystkich i panią siedzącą na przeciw spytał, dokąd jedzie. Po paru minutach cały przedział rozbrzmiewał życzliwą rozmową wszystkich pasażerów. Rozmową o sile pragnień i marzeń, które się spełniają. Radości z osiąganych celów, która jest wpisywana w budowanie kolejnych marzeń, budowanie wiary w siebie i wewnętrznej mocy.

dla Janusza napisała: Danuta Majorkiewicz

Równomierny stukot pociągu – 15

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale podróżowało kilka osób. Kilometr mijał za kilometrem, a w końcu pociąg dotarł do miejsca docelowego. Wszyscy pasażerowie wysiedli, obsługa natomiast przygotowywała pociąg do podróży powrotnej. Może to dziwne, ale ten sam pociąg kojarzy ludzi w różny sposób. Jedni pracują, podróżując pociągiem, inni jadą do pracy lub z niej wracają, albo jadą na wakacje, a jeszcze inni jadą w sobie tylko znanych celach.

Autor: Adam

Równomierny stukot pociągu – 14

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale jechała dziewczyna, chłopak i ksiądz. Dziewczyna miała taką samą gazetę jak ksiądz. W pewnej chwili pyta chłopca: „część ciała kobiety. Zaczyna się na »p«, kończy na »a«, ma pięć liter”. Chłopak odpowiada „pięta”. Ksiądz, czerwieniejąc, się zapytał: „czy mają państwo gumkę do ścierania?”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Równomierny stukot pociągu – 11

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale spali pasażerowie. Kuszetki nie zapewniały im takiego komfortu, o jakim marzyli. Zdezelowane tory i stary pociąg powodowały, że ich ciała co chwila były podrzucane do góry, a następnie mocnym szarpnięciem pchane w stronę okna. Śpiący często budzili się, żeby odsunąć się od szyby. Jeden z pasażerów otworzył oczy i zamglonym spojrzeniem ogarnął mijane łąki i lasy na horyzoncie. Jęknął, bo zrozumiał, że przed nim jeszcze długa droga. Rano wszyscy wysiedli z pociągu i chwiejącym krokiem każde z nich udało się w swoją stronę. Marzyli o odpoczynku.

Autor: Ewa Damentka