Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło, że rodziców na łóżku jednak nie ma. Rozpłakało się, by ich przywołać. Oczywiście pojawili się przy nim w tempie światła. Już po chwili dziecko znów było radosne.
Autor: Małgorzata