Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się kobiecie, którą codziennie spotykał w autobusie, w drodze do pracy. Podobała mu się. Każdego dnia coraz bardziej. Miał ochotę do niej zagadać, lecz zastanawiał się, jak zareaguje na obcego mężczyznę. Były to czasy, kiedy ludzi poznawało się w towarzystwie.
Była zaskoczona, gdy się do niej odezwał:
– Nie wiem, jak ci to powiedzieć. Obserwuję cię od dłuższego czasu i bardzo mi się podobasz. Chciałbym, abyś została moją żoną.
Brzmiało to jak żart, ale on mówił poważnie, a ona z powagą odpowiedziała:
– Tak, wiem.
Dwa miesiące później byli małżeństwem. Przez wiele lat, dokąd miałam z nimi kontakt, byli bardzo szczęśliwą parą.
Autor: Danuta Majorkiewicz