Jabłonka uginała się – 35

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na babcię, która często przychodziła do ogrodu z wnuczką i opowiadała jej bajki z różnych stron świata. Jabłka chciały, by ktoś je zerwał i wysłał w zamorską podróż, bo same chciały zobaczyć te dziwy, o których opowiadała babcia.

Autor: Ewa Damentka

Jabłonka uginała się – 33

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały, aż wreszcie przyjdzie ktoś, by je zerwać. Marzyły, żeby był to ich gospodarz, sadownik. Bardzo go lubiły. Opiekował się nimi od momentu, kiedy były jeszcze białymi kwiatkami. Pielęgnował czule ich mamę jabłoń. Mówił do nich, a nawet śpiewał. Martwiły się tylko, czy będzie miał jeszcze siłę, bo był już stary. Jednak czuły, że będzie z nimi, nawet jeśli poprosi kogoś o pomoc. Ufały mu.

Autor: Gwiazdeczka

Jabłonka uginała się – 32

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na ogrodnika i jego wnuczkę. Dziewczynka była po raz pierwszy w sadzie i wypytywała dziadka o wszystko, co zobaczyła w ogrodzie. Dziadek był tym faktem uszczęśliwiony, zdawał sobie bowiem sprawę z przyjemności mówienia o tym, co jest jego pasją. Oczywiście zapytał wnuczkę o to, czy może też zostanie kiedyś ogrodnikiem. Dziewczynka na to odpowiedziała: „Dziadku, na pewno nie zostanę ogrodnikiem, tylko ogrodówką”.

Autor: Adam

Jabłonka uginała się – 30

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na spacerowiczów, który dziś przyjdą do parku powstałego na terenie dawnych ogrodów działkowych. Wśród kasztanów, lip, klonów, orzechów i innych drzew znajdowało się wiele drzewek owocowych. Grusze, śliwy i jabłonie kusiły swoimi owocami. Niektórzy spacerowicze mieli swoje ulubione drzewa i chętnie posilali się owocami, które z nich spadły, lub sami zrywali je z gałęzi.

Autor: Ewa Damentka

Jabłonka uginała się – 28

Jabłonka uginała się pod ciężarem owoców. Wszystkie zdrowe, dorodne, dojrzałe. Czekały na ptaki, które odwiedzały je często. Uwielbiały słuchać rozmaitych historii, jakie opowiadali ich skrzydlaci przyjaciele. Jak wiele mogły zobaczyć dzięki swym skrzydłom, w tylu miejscach być. Jabłka z zaciekawieniem wsłuchiwały się w ptasie opowieści. Możliwe, że niektóre były zmyślone, inne prawdziwe. Nie miało to jednak znaczenia. Dzięki nim mogły wyobrazić sobie tyle wspaniałych rzeczy.

Autor: Gwiazdeczka