Duży stół – 68

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który zasnął i przyśniła mu się kolacja wigilijna z pięknie nakrytym, stołem, a kiedy się obudził, okazało się, że to nie był sen.

Autor: Gwiazdeczka

Duży stół – 67

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który nigdy dotąd się nie pojawił.

Wtem ktoś zapukał do drzwi. Gospodarze otworzyli je i ujrzeli za nimi kuzynki ze swymi rodzinami, które od wielu lat nie odzywały się, nosząc w sercach urazę. Dziś, w wigilijny wieczór, przyszły z wybaczeniem w sercu i radością na twarzy, prosząc o wybaczenie.

Gospodyni wzięła talerzyk z opłatkiem. odłamała kawałek i podeszła do kuzynek, mówiąc: „Wybaczam wam”. Pozostali również połamali się opłatkiem. Wieczerza upłynęła w atmosferze bliskości i życzliwości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 66

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tak naprawdę sam uszykował tę uroczystą kolację, po czym znikł niezauważony, aby w odpowiedniej chwili pojawić się w tym miejscu i cieszyć razem z zebranymi wspaniałą Wigilią.

Autor: Gwiazdeczka

Duży stół – 65

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który byłby mile widziany.

Do Wigilii było już wszystko przygotowane, lecz zgodnie z tradycją najstarsi członkowie rodziny, dziadek z babcią, czekali na jej rozpoczęcie, wypatrując pierwszej gwiazdki, która była symbolem poprowadzenia Trzech Króli do miejsca narodzin Bożego Dzieciątka.

Wnet dziadek, patrząc w okno, oznajmił, że pierwsza gwiazda rozbłysła na niebie i można rozpocząć kolację. Wtedy drzemiący na kanapie kot obudził się i głośnym „miau” przypomniał, że też jest członkiem rodziny i należy mu się kąsek z wigilijnego stołu. Pierwsza w kociej misce pojawiła się ryba w galarecie, a za nią smażony karp. Kot je zjadł, a potem usnął. Wtedy najmłodsze z dzieci z uśmiechniętą twarzą rozpoczęło rozdawanie prezentów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 64

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który się nie zjawił. Dodatkowym nakryciem od czasu do czasu interesował się przelatujący nad nim komar. Bzycząc zwracał na siebie uwagę.

– Jeszcze takiego gościa nie mieliśmy – powiedział tata.

– A czy podoba się wam jego muzyka – spytała córka , uczennica szkoły muzycznej.

– Nie – odpowiedziały chórem mama z babcią.

Po zjedzeniu kolacji, dziewczynka zaczęła grać na pianinie kolędy i cała rodzina z radością włączyła się do śpiewania.

Komar był bardzo niezadowolony z braku zainteresowania, więc w kąciku za zasłoną zasnął i przespał pozostałą część Wigilii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 63

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który jednak był oczekiwany. Gospodyni wiedziała, że przyjdzie. Zaprosiła na Wigilię sąsiadkę. Obydwie były same. Dzieci skończyły studia i wyjechały za granicę pracować. Nie mogły przyjechać na święta. We dwie spędziły niezapomniany wigilijny wieczór. Niespodzianką były prezenty pod choinkę dla obu pań.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 62

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który się nie zjawił.

Rodzina, siedząc przy wigilijnym stole, spoglądała na pusty talerz. Już kolejny rok czekali, że ktoś się pojawi. Spożywając wigilijną kolację postanowili, że po zjedzeniu posiłku pójdą na spacer i będą się łamać opłatkiem z napotkanymi osobami. Może spotkają kogoś samotnego? I tak się stało. Ulicą szła starsza kobieta. Wracała ze spotkania wigilijnego w Domu Pomocy Społecznej. Z radością połamała się opłatkiem i przyjęła zaproszenie na świąteczne dni. Odtąd była częstym gościem. Starsza pani z włosami przyprószonymi siwizną i radosnym spojrzeniem. O drobnej posturze, a ile wniosła ciepła!

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 61

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tym razem się pojawił. Gościa pełnego empatii.

Gospodarze nigdy dotąd nie stawiali dodatkowego talerza, ale ponieważ pan domu ostatnio często wspominał kolegę z lat szkolnych, przyjaciela, z którym drogi się rozeszły, gdy pozakładali rodziny, to żona postawiła dodatkowe nakrycie.

Jakież było zaskoczenie gospodarzy, gdy tuż przed Wigilią zadzwonił dzwonek do drzwi. Pan domu otworzył je z uśmiechem na twarzy, jakby czuł, komu je otwiera. Zaprosił przyjaciela do stołu. Opowieściom i wspomnieniom nie było końca. Dzieci zyskały wujka, a owdowiały starszy pan zyskał nową rodzinę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 60

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który miał wkrótce przybyć, lecz gospodarz nie wiedział dokładnie, kiedy to nastąpi. Był on starym towarzyszem doli i niedoli gospodarza, z którym przeżył swoją młodość. Jego przyjazd dał siłę gospodarzowi do zmierzenia się z problemami dnia codziennego. Taka jest siła starej przyjaźni.

Autor: Jan Smuga