Czerwony samochód – 44

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i podążał do celu wyznaczonego przez kierowcę w rytm poleceń nawigacji. Przez szyby samochodu przygrzewało poranne słońce. Z radia płynęła żywiołowa muzyka, a cała rodzina śpiewała wesoło, jadąc na upragnione wakacje.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwony samochód – 43

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i wzniesienia. Jego rytmiczna jazda dawała wrażenie gracji i elegancji, a także ukazywała nową perspektywę patrzenia na świat.

Samochód ów skupiał trzy perspektywy: auta, kierowcy, obserwatora.

Morał z tego taki: warto odnaleźć swoją własną perspektywę.

Autor: Jan Smuga