Mężczyzna spoważniał – 2

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą spoglądał na pływającego łabędzia. Tylko jeden łabędź na całym jeziorze? Kaczek było bez liku, a on tylko jeden. Obserwator poczuł się jakby lepiej, widząc to, co zobaczył, i schował lornetkę. Słońce zachodziło. Przyroda grzała jeszcze dostojnie, a szumiący wiatr chłodził ten upalny dzień.

dla Janusza napisał Adam

Wilk przymrużył oczy – 45

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo wiedział od innych wilków o jej szczególnie niebezpiecznych umiejętnościach „łowczyni wilków”.

Mając to na względzie bardzo uważnie podążał za nią, łapa za łapą, uważając, aby się nie wychylić…

Nie wiedział jednak, że właśnie wszedł w misternie zaplanowaną pułapkę owej łowczyni.

Ale to już zupełnie inna historia…

Autor: Jan Smuga

Mężczyzna spoważniał – 1

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą przyglądał się kolejnemu uczniowi. Nowy geniusz, przed którym świat stoi otworem, a matematyka, fizyka i chemia otwierają swoje tajemnice… Mężczyzna zamyślił się i pomyślał o sobie samym sprzed wielu lat. Też był młody i obiecujący… Otrząsnął się szybko. No cóż, trzeba wziąć się do roboty i pomóc kolejnemu uczniowi, żeby też mu się udało. Świat potrzebuje geniuszy, którzy wierzą we własne możliwości…

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Przyszło nowe – 68

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Kobieta zdjęła ze swych ramion ogromny plecak. Wyjęła z niego trudne, cierpkie doświadczenia przeszłości. Pożegnała się z nimi. W plecaku zostawiła z przeszłości miłe chwile, dobry czas, wspomnienia, z którymi przychodziła radość. Do tego plecaka dokładała każdego dnia poczucie własnej wartości, dobre myśli o sobie, wiarę we własne możliwości i umiejętności, to co ją uzdrawiało i wzmacniało.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 28

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd wskoczyła na szeroki, płaski kamień. Spojrzała w niebo i rozpoczęła poranną gimnastykę. Wyciągnęła prawą nogę, lewą nogę. Wypychając do góry swe ciało, zrobiła koci grzbiet dla poprawienia sprawności kręgosłupa. Poruszała głową w prawo, w lewo. Pokręciła oczami w jedną stronę, drugą stronę. Policzyła do dziesięciu i zanuciła piosenkę. Zadowolona z siebie zakończyła gimnastykę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czerwony samochód – 45

Czerwony samochód widać było z daleka. Dzielnie pokonywał kolejne kilometry i wnet zatrzymał się. Kobieta siedząca za kierownicą zdziwiona patrzyła na deskę rozdzielczą. „Co się stało?” – pomyślała. Spojrzała na wskaźnik paliwa. Zakochana, szczęśliwa zapomniała zatankować samochód! „Zdarza się” – mruknęła do siebie. Rozejrzała się dookoła i nieopodal zauważyła stację benzynową. Na fotelu obok leżała butelka wody mineralnej. Napiła się z niej, a potem na stacji nalała paliwa. Napoiła samochód i pojechała dalej, szczęśliwa i radosna.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Raczkujące niemowlę – 47

Raczkujące niemowlę osiągnęło swój cel – dotarło do wielkiego łóżka rodziców. Wdrapało się na nie i z ciekawością rozejrzało dookoła. Zobaczyło na stoliku obok łóżka nieznane przedmioty. Wzbudziły one jego zainteresowanie. Rwało się do ich poznawania. Dotykało, smakowało, badało, by wyrobić sobie własną opinię. Rodzice zapewniali mu bezpieczeństwo. Zachowywali się spokojnie, bez paniki, zachęcając go do zwiedzania mieszkania, co w przyszłości pozwoliło mu łatwiej „odpępowić się” od tych ukochanych osób i poczuć się odrębną istotą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żabka wskoczyła do stawu – 27

Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd po krótkiej obserwacji zauważyła kilka swoich koleżanek. Porozmawiały chwilkę i ustaliły, że znajdą odpowiednie miejsce, by się opalać. Wzięły ze sobą zimne trawki, by na nich leżeć, a buzie wystawić do słońca. Gdy już owe kawałki traw się nagrzały, opalanie dobiegło końca. Wtedy żabki popłynęły sobie na obiad.

Autor: Adam

Przyszło nowe – 67

Przyszło nowe. Jedna chwila wystarczyła, by świat się zmienił. Kobieta lekko szła ścieżką życia, odkąd zrozumiała, że smutek, żal, poczucie winy itp. to „haki”, na których zaczepiało się stare, niechciane. Dziś przytula swoje wewnętrzne dziecko, daje mu to, czego potrzebuje i cieszy się każdą kroplą miłości, którą sama daje i którą dostaje.

Autor: Danuta Majorkiewicz