Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu renifery. Czekały gotowe do drogi. Mówiły do niego ludzkim głosem: „spokojnie, drogi niezbyt śnieżne. Włączymy tryb doładowania i wszędzie zdążymy z prezentami na czas”.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu renifery. Czekały gotowe do drogi. Mówiły do niego ludzkim głosem: „spokojnie, drogi niezbyt śnieżne. Włączymy tryb doładowania i wszędzie zdążymy z prezentami na czas”.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by znowu uwierzył w siebie. Jest mądry, silny, inteligentny i pomysłowy. Ludzie i świat bardzo go potrzebują.
dla Jurka napisała Ewa Damentka
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził ludzi nad Morskie Oko. Być może już niedługo też zdecydujesz się na przejażdżkę nim, aby odwiedzić ten cud natury.
dla Magdy napisała Małgorzata
Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który się nie zjawił.
Rodzina, siedząc przy wigilijnym stole, spoglądała na pusty talerz. Już kolejny rok czekali, że ktoś się pojawi. Spożywając wigilijną kolację postanowili, że po zjedzeniu posiłku pójdą na spacer i będą się łamać opłatkiem z napotkanymi osobami. Może spotkają kogoś samotnego? I tak się stało. Ulicą szła starsza kobieta. Wracała ze spotkania wigilijnego w Domu Pomocy Społecznej. Z radością połamała się opłatkiem i przyjęła zaproszenie na świąteczne dni. Odtąd była częstym gościem. Starsza pani z włosami przyprószonymi siwizną i radosnym spojrzeniem. O drobnej posturze, a ile wniosła ciepła!
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by dowiedział się i zaznał, że to nieprawda, że miłość jest ślepa, skoro zakłada różowe okulary. Robi tak po to, by ją poznał i poczuł.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu dzieci, które zrozumiały, że świętym Mikołajem może być każdy, a prezentem może też być dobre słowo, uśmiech, życzliwy gest. Zrozumiały, że prezenty prosto z serca sprawiają najwięcej radości.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by wyruszyć wraz z nim we wspaniałą podróż.
Będzie to jego pierwsze spotkanie z Nadzieją. Była podekscytowana, Pragnęła pokazać mu wszystkie swoje walory i sprawić, by ją pokochał.
Wiedziała, że będzie im razem dobrze i trudno jej było zrozumieć, jak mógł bez niej się obejść do dziś.
To pewnie dlatego, że wcześnie jej nie doświadczył. A ona od zawsze wiedziała, że w końcu go znajdzie.
Autor: Gwiazdeczka
Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził właściwie nie wiadomo co. Był to samochód-kontener, więc obserwujący go ludzie nie widzieli, co w nim jest. Kierowca zaś wiedział, że wiezie ważny ładunek na drugi koniec Europy.
Są tysiące ciężarówek, więc nikt z otoczenia nie interesuje się, gdzie jadą i co przewożą. Kierowcy natomiast odczuwają trudy podróży, ale też satysfakcję, że robią to, co lubią.
Autor: Adam
Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tym razem się pojawił. Gościa pełnego empatii.
Gospodarze nigdy dotąd nie stawiali dodatkowego talerza, ale ponieważ pan domu ostatnio często wspominał kolegę z lat szkolnych, przyjaciela, z którym drogi się rozeszły, gdy pozakładali rodziny, to żona postawiła dodatkowe nakrycie.
Jakież było zaskoczenie gospodarzy, gdy tuż przed Wigilią zadzwonił dzwonek do drzwi. Pan domu otworzył je z uśmiechem na twarzy, jakby czuł, komu je otwiera. Zaprosił przyjaciela do stołu. Opowieściom i wspomnieniom nie było końca. Dzieci zyskały wujka, a owdowiały starszy pan zyskał nową rodzinę.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przyciągnąć tego mężczyznę do kobiety, która go potrzebuje. Która się poczuje przy nim szczęśliwa. A również ten mężczyzna poczuje się przy niej spełniony. Ten miłosny związek będzie taki, jakiego oczekiwał również mężczyzna.
dla Jurka napisał AMK