Mężczyzna spoważniał – 47

Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą spojrzał w niebo. „Pełnia” – pomyślał – „i znów kolejne napięcia przedmiesiączkowe”. „Ale, ale” – rzekł sam do siebie – „wreszcie nadszedł czas, bym zareagował inaczej niż zwykle. Spokojnie. Co prawda nie mam wpływu na zaistniałą sytuację, ale mam wpływ na swoją reakcję”. Po raz pierwszy trudne dotąd dni upłynęły w atmosferze zrozumienia i spokoju.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Jastrząb krążył – 17

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał jak to jastrząb, uzyskać dobry kąsek do jedzenia. Obserwujący go przyrodnicy, zwracali jednak uwagę na jego zachowanie. Ptak wzbudzał podziw swoim majestatycznym lotem. Dało się zauważyć, że wykorzystuje wznoszące prądy powietrzne.

Autor: Adam

W mchu i paproci – 36

W mchu i paproci leżała różowa kokardka, która spadła się z kucyka małej dziewczynki spacerującej po lesie ze swoimi rodzicami. Kokardkę wiatr zwiał z leśnej ścieżki prosto na paprocie, z których zsunęła się na mech. Teraz ładnie wygląda mała różowa kokardka na tle głębokiej zieleni sprężystego mchu. I jest to widok nieoczekiwany, którego raczej nie przewidujemy, gdy wybieramy się, by podziwiać leśne widoki.

Autor: Ewa Damentka

Jastrząb krążył – 16

– Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał cię zjeść. I na pewno to zrobi, jeśli nie zaśniesz w tej chwili…

Zdesperowany ojciec usiłował tymi słowami uśpić swoje krnąbrne dziecko. Niestety uzyskał odwrotny efekt. Rozbudzony maluch usiadł na łóżku i zasypał go pytaniami:

– A jak to zrobi? Przecież ja jestem większy niż on!!!

– Czy będzie bolało, szczypało, łaskotało?

Nie czekając na odpowiedzi, pytał dalej:

– Połknie mnie w całości, czy pogryzie?

– Co zrobi, jak zacznę się bronić?

– Czy posypie mnie pieprzem i solą, jak ty swoją jajecznicę?

– Zje mnie na surowo, czy ugotowanego?

– A możesz mi pokazać, jak on to zrobi?

Przerażony ojciec patrzył na swojego pierworodnego, a ten krzyczał:

– Pokaż, pokaż, pokaż, jak on to zrobi!!!

Do pokoju zajrzała matka i spokojnie powiedziała do synka:

– Tata na pewno ci to pokaże, ale najpierw babcia przeczyta ci bajkę o Czerwonym Kapturku. Potem sto razy napiszesz, że lubisz Kapturka bardziej niż wilka, a na koniec ja opowiem ci bajkę o królewnie Śnieżce. Jednak wcześniej wstaniesz z łóżeczka i pochowasz do kosza swoje klocki Lego. Pośpiesz się, bo babcia już idzie…

Malec ziewnął i mówiąc: „tak mamo”, zasnął w ułamku sekundy.

Ojciec patrzył na niego oniemiały. Potem zdumiony spojrzał z respektem na swoją żonę i powiedział:

Wolę, że jesteś moją żoną niż matką… Jestem szczęśliwy, że on już zasnął.

Stojąca za drzwiami babcia starała się zachować powagę. Jej dorosły syn nie rozpoznał metody usypiania, którą stosowała na nim w dzieciństwie i której niedawno nauczyła synową. Próbując zachować powagę, stanęła w otwartych drzwiach i szepnęła:

– Chodźcie do jadalni, kolacja już gotowa, a ja chwilę posiedzę z Adasiem.

Uśmiechnęła się, gdy zobaczyła, że mały zacisnął oczy i dalej udawał, że mocno śpi.

Rodzice wyszli z sypialni synka, a babcia zaczęła czytać bajkę o Czerwonym Kapturku. Po chwili mały rzeczywiście zasnął.

Autor: Ewa Damentka

Rozlewiska rzeki – 61

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się. Wokół rozlewiska i przez okoliczne lasy przebiegały ścieżki przyrodniczo-krajoznawcze. Wędrowali nimi uczniowie przebywający na „zielonych szkołach”, poznając przyrodę i urokliwe zakątki kraju. Cieszyli się z lekcji w terenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Jastrząb krążył – 15

Jastrząb krążył nad urwiskiem, uważnie wypatrując oznak życia. Chciał wreszcie coś zeżreć. Od wczoraj nic nie miał w dziobie, a męczył go straszny kac po ostrej imprezie u sąsiada orła w gnieździe obok. A się wie, że nie ma nic lepszego na kaca po całonocnej imprezie jak kawał mięcha. „Z orłem już więcej nie piję” – pomyślał jastrząb, patrząc na trojącą mu się mysz przy urwisku, i z ciężkim bólem głowy rozpoczął pikowanie.

dla Andrzeja napisał Spacerowicz

W mchu i paproci – 35

W mchu i paproci leżał ślimak szczęśliwy, że mógł się tu skryć przed niejednym ludzkim butem. Gdy zapadł zmrok, wyszedł z mchu i poszedł leśną ścieżką, zatrzymując się od czasu do czasu to pod drzewem, to pod krzewem. Zmieniając kolejne miejsca postoju, słuchał różnych leśnych opowieści.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozlewiska rzeki – 60

Rozlewiska rzeki lśniły w świetle księżyca. Srebrnym blaskiem oświetlone były również sylwetki kąpiących się ptaków. Wokół urokliwego rozlewiska, będącego siedliskiem roślinności wodno-błotnej, zbudowano drewnianą kładkę, którą spacerowali i jeździli na rowerach wczasowicze. Podziwiali malownicze mokradła, uzyskując siły i energię.

Autor: Danuta Majorkiewicz