Mikołaj szykował – 64

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu cisza i spokój. Wszyscy domownicy wyszli. Mikołaj ubrał choinkę. Spokojnie zapakował prezenty i położył je pod świątecznym drzewkiem. Stół przykrył białym obrusem. Wnet usłyszał powracających domowników. Wyszedł drogą, którą przyszedł, niezauważony.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 13

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by rozwinąć ważną kwestię.

Jako że na chodniku przechodziło wiele osób, może nasunąć się spostrzeżenie, wątpliwość, który z przechodniów jest najbardziej ważny.

Można zastanowić się, do kogo w pierwszej kolejności nadzieja powinna się przykleić. Czy kryterium jest istotny problem, czy też zapotrzebowanie konkretnego człowieka na jego rozwiązanie.

Autor: Adam

Stary pojazd – 34

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził gwiazdy, które wybrały się na wycieczkę, by pozwiedzać Ziemię. Ta planeta od dawna przyciąga ich uwagę swoją niebieskawą barwą i rozjaśniającymi ją nocą światłami. Żeby móc ją widzieć, schowały się w tym stareńkim busie i podglądały przez szpary w jego karoserii. Podróżowały w dzień, bo nocą ich blask przez te szpary przeświecał. Zachwyciły się Ziemią, jej krajobrazami i jej mieszkańcami – zwierzętami i ludźmi. Jest więc bardzo prawdopodobne, że niebawem nowe gwiazdy przyjadą, żeby tym starym samochodem zwiedzać naszą planetę.

Autor: Ewa Damentka

Duży stół – 64

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który się nie zjawił. Dodatkowym nakryciem od czasu do czasu interesował się przelatujący nad nim komar. Bzycząc zwracał na siebie uwagę.

– Jeszcze takiego gościa nie mieliśmy – powiedział tata.

– A czy podoba się wam jego muzyka – spytała córka , uczennica szkoły muzycznej.

– Nie – odpowiedziały chórem mama z babcią.

Po zjedzeniu kolacji, dziewczynka zaczęła grać na pianinie kolędy i cała rodzina z radością włączyła się do śpiewania.

Komar był bardzo niezadowolony z braku zainteresowania, więc w kąciku za zasłoną zasnął i przespał pozostałą część Wigilii.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 12

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zabrał ją do swego domu, gdzie będzie mogła pomóc jego rodzinie. Wiedziała, że bardzo jej potrzebują. Znała mężczyznę i była świadoma, że jego własna nadzieja jest zbyt mała. Miała przekonanie, że jeśli mężczyzna przedstawi ją członkom rodziny, wszyscy na tym zyskają. Miała misję, aby im pomóc i czuła, że się jej powiedzie. Jak tylko przekona go, żeby mogła być ich gościem, wszystko dobrze się ułoży.

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 11

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by poczuł smak spełnienia i spełniania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stary pojazd – 33

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził wędrownych artystów. Śpiewał:

Jestem starym samochodem,

i z artystami wędrowne życie wiodę.

W czasie podróży między miastami,

nocą pod niebem spowitym gwiazdami,

cichutko turkocząc, do ucha im gram

i nisko podskakując, tańczę na kocich łbach.

Dziś, współczesne pojazdy śpiewają

nam do ucha zgoła inne piosenki

i są to bardzo nowoczesne dźwięki.

Ja daję ukojenie, a wraz z nim

nikną zmęczenia cienie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół – 63

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który jednak był oczekiwany. Gospodyni wiedziała, że przyjdzie. Zaprosiła na Wigilię sąsiadkę. Obydwie były same. Dzieci skończyły studia i wyjechały za granicę pracować. Nie mogły przyjechać na święta. We dwie spędziły niezapomniany wigilijny wieczór. Niespodzianką były prezenty pod choinkę dla obu pań.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 10

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by skłonić go do uważności. By rozwiązać jakiś problem, dobrze jest podejść do niego ze spokojem, bez presji czasu. Należy zastanowić się, czy dane zagadnienie, to na pewno ten problem. A jeżeli tak, to wziąć się za niego jak za zjedzenie banana. Tak jak zjada się owoc, tak po kolei obieramy problem i rozwiązujemy, po kawałku.

Autor: Adam