Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą czytał dzieło, które miało być zatwierdzone przez niego do wydania. Pan ten był właścicielem wydawnictwa. To on decydował ostatecznie, czy jakaś publikacja zostanie wprowadzona na rynek. Jego pracownicy robili wstępną selekcją, a następnie podrzucali mu co ciekawsze prace różnych autorów. Sam nie byłby w stanie temu wszystkiemu podołać.
dla Janusza napisał AMK