Mężczyzna spoważniał i z wielką uwagą obejrzał się za siebie. „Czego dokonałem przez ten czas? Jakimi drogami szedłem? Co wypadało, a co nie wypadało?”
Dalsze kroki są do przodu. Po to, by zlizywać miód, trzeba czasem mocno ciągnąć linę. Przyroda pomaga. Jej zielony kolor uspokaja, daje refleksję i chęć do dalszego działania.
Dobrze jest czasem przystanąć i zweryfikować. Trzeba szukać rozwiązań i starać się wykorzystywać swoją energię w zgodnym kierunku. Czego słuchać? Może ptaków? Czy słuchać ludzi? Tu pewnie będzie kilka znaków zapytania – co jest kuźnią człowieka? Jego warsztatem?
Myśli, słowa, czyny. To się wiąże z równowagą istnienia, czyli ciałem, duszą i umysłem.
Autor: Adam