Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd dobrze widziała turystów idących leśną ścieżką. Dziwne to były żaby – chodziły na dwóch nogach, nie były zielone i nie rechotały… Patrzyła zadziwiona. Zauważyła to pewna ropucha, która powiedziała jej, że to nie są żaby tylko ludzie, którzy z żabami nie mają nic wspólnego. Wtedy żabka uznała, że zajmie się czymś ciekawszym, niż patrzenie na turystów. Najpierw złapała parę much, a potem wskoczyła do stawu i zaczęła pływać.
Autor: Ewa Damentka