Żabka wskoczyła do stawu. Podpłynęła do lilii i wdrapała się na jej liść. Stąd już tylko jeden skok dzielił ją od największego liścia, jaki był w całym stawie. To był jej cel. Chciała na nim leżeć, siedzieć, mogła nawet skakać. Owadów mnóstwo, nie trzeba polować, bo same przylatują. Słowem świetne miejsce na żabią majówkę.
Autor: Ewa Damentka