Mróz malował – 54

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i sprawdzić, czy na lodowisku są już koleżanki i koledzy, by spotkać się i pojeździć na łyżwach, kreśląc na tafli lodowej równie piękne wzory jak mróz na szybie. I jednocześnie jeździć bezpiecznie, mimo braku sygnalizacji świetlnej.

Autor: Danuta Majorkiewicz