Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny – wychodzące ze śniegu pierwiosnki i krokusy. Łąka pokryta śniegiem i przyozdobiona bielą, żółcią i fioletem krokusów. Wiosenny dywan tkany kwieciem, a w dolinie na szlaku pierwsi turyści zmierzający ku szczytom i podziwiający ów cud natury.
Autor: Danuta Majorkiewicz