Źródło życia było głęboko schowane. Mało kto mógł do niego dotrzeć, a jeszcze mniej osób pozwalało sobie na to, by zaczerpnąć z niego wody, która pita po kropelce bardziej nawadniała, niż pita od razu do oporu. Jednak trudno było jej nie pić szklankami – była bardzo dobra.
Dodatkowo to, że była chłodna pomagało podczas upału. Źródło wypływało w cieniu, gdzie można było usiąść.
Autor: Adam