Na marmurowym blacie – 102

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty delikatnie przewracał morski wiatr. Tak było i jest nadal. Mam nadzieję, że również tak będzie w przyszłości.

Zamek, w którym znajduje się księga, został wybudowany na stromej, wysokiej skale. Niewiele gości go odwiedza. Drogi do niego strzegą orły i górskie przepaście.

My, syreny i trytony, odwiedzamy go chętnie, bo też zawsze chętnie jesteśmy tam widziani. Zamek należy do naszej królowej, która porzuciła syreni los, by związać się z człowiekiem. Czary pozwalają jej przybierać i utrzymywać ludzką formę tak długo, jak tylko tego chce.

Kiedy ma ochotę znowu być syreną, to schodzi do połączonej z morzem pieczary, która znajduje się pod zamkiem. Podczas przypływu morskie fale wypełniają pieczarę do połowy jej wysokości, a nasza królowa zanurza się w wodzie i odwiedza nasz lud.

Opowiada nam wtedy o tej dziwnej księdze, której karty przewraca wiatr. Podobno zawiera ona wiele mądrości i ma magiczne moce. Królowa mówi nam często, co w niej wyczytała, a my chłoniemy jej słowa ze zdziwieniem.

O dziwo, w księdze nowe strony zapełniają się same i po powrocie z naszej krainy, gdy królowa znowu przybiera ludzką postać, to w księdze czyta o swoich i naszych przygodach. Zapisywane są również nasze rozmowy. Jak to jest możliwe? Tym chętniej słuchamy nowych opowieści o tej księdze. Ciekawi jesteśmy czy wywrze ona duży wpływ na nasze życie. Chcemy ją wykorzystać najlepiej jak się da…

Na razie, w tajemnicy przed królową, ćwiczymy się w umiejętności przybierania ludzkiej postaci. Wydaje się nam, że królowa jest trochę samotna wśród ludzi, więc chcemy wspomagać ją naszym towarzystwem. Tajemnicę trzymamy dla zabawy, bo sądzimy, że prędzej czy później księga i tak opowie o tym naszej królowej. A może już to zrobiła?

Autor: Syrena