Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, gdzie był bal przebierańców. Jedni przebrani byli za klaunów, którzy skrzeczeli jak wrony, inni za bohaterów różnych filmów. Wielkie wejście chciał zrobił człowiek przebrany za supermena, który jednak potknął się o własną pelerynę, i podarł kostium, odsłaniając swoje genitalia. Kobieta biegnąca mu z pomocą tak się przejęła, że ze śmiechu się posikała. Ubaw był niesamowity.
Autor: Sokolik