Równomierny stukot pociągu – 37

Równomierny stukot pociągu lekko usypiał. Za oknem migały mijane pola, drzewa i domy, a w przedziale nie było nikogo poza młoda kobietą. Wszędzie cisza i spokój. Nagle do przedziału wsiadła rodzina z trójką dzieci. Każdy malec miał swój tablet. Mimo to, słychać było ich wrzaski i krzyki. Nawet kilkulatki idą z postępem.

Autor: Małgorzata