Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył starą, dawno nieużywaną maszynę księgującą, którą zastąpiły nowoczesne komputery. Wydawało mu się, że w dobie komputerów i elektronicznego przetwarzania danych, archiwa i zawód archiwisty staną się niepotrzebne. A jednak wciąż produkowane są dokumenty, które trzeba przechowywać przez wiele lat.
Archiwista odetchnął z ulgą i powrócił do wypełniania swoich codziennych obowiązków.
Autor: Danuta Majorkiewicz