Słońce wyszło zza chmur i uśmiechnęło się do staruszki, która wyszła do parku na swój codzienny spacer. Robiła to od wielu lat. Słońce miało nadzieję, że jeszcze wiele lat będzie ją w tym parku oglądać. Mrugnęło do niej, pogładziło jej siwe włosy swoimi promieniami i zaczęło przyglądać się innym ludziom, drzewom i całemu miastu.
Autor: Ewa Damentka