W samo południe – 63

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament…

On pełen pragnień jak rozgrzana pustynia. Obok leżała świeżo poślubiona żona jak kostka lodu, po traumie z dzieciństwa. Piękna, wyjątkowa.

Zaczął rozmowę. Mówił, co do niej czuje. Czego pragnie i jak bardzo chce jej pomóc. Jego zainteresowanie i ciepłe podejście pomogło jej się otworzyć. Wypowiedziała swój ból i cierpienie. Zrozumiał jej pozorną oziębłość.

Odtąd dwie drogi – jego i jej – zostały połączone. Wspierają się, podążają jedną wspólną ścieżką na szczyty szczęścia, odkrywając swoją wyjątkowość.

Autor: Danuta Majorkiewicz