Młoda kobieta – 265

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali balowej, w której czekał na nią jej książę. Podeszła do niego, wyjęła z jego ręki bukiet zasuszonych róż, odgarnęła pajęczynę z jego czoła i pocałowała go w policzek. Książę ocknął się, otworzył oczy, popatrzył na nią uważnie i z ulgą w głosie powiedział: „Nareszcie przyszłaś”.

Autor: Młody Adept