Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził pewną arystokratkę. Bardzo delikatną. Miała ona już dość wstrząsów, więc wysiadła z powozu i poszła przed siebie wyboistą drogą, ku zamkowi, w którego wnętrzach czekała na nią Pani Wygoda.
Autor: Danuta Majorkiewicz