Ulice wielkiego miasta – 50

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również psy wyprowadzane na smyczy ociekały deszczem. Już widzę, jak po powrocie do domów zwierzęta otrzepią się, brudząc jednocześnie wszystko dookoła.

Autor: Małgorzata