Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również twarze przechodniów rozweselały życzliwe myśli o deszczu. Dzięki wodzie wszystko żyje. Mały kwiatek czy wielkie drzewo. Wszystko rośnie aż pod niebo. Cieszą się dorośli i cieszą się dzieci, że woda z nieba leci, bo wszystko, co żyje, pije wodę.
Autor: Danuta Majorkiewicz